Zabrał się za wyprzedzanie swoim sportowym Mitsubishi Eclipse. Spojler nie wytrzymał (wideo)

Modyfikowanie swojego samochodu w przydomowym garażu nie należy do najprostszych rzeczy. Czasami lepiej oddać auto do wykwalifikowanego warsztatu i mieć pewność, że przeróbki auta będą wykonane poprawnie.

Tym bardziej jeśli nie ma się doświadczenia w tuningu i najzwyczajniej w świecie umiejętności manualnych. Przekonał się o tym pewien właściciel wymarzonego od dziecka Mitsubishi Eclipse, który zapragnął mieć auto jak w Need For Speed.

Chciał być najszybszy, więc podrasował swoje Audi RS3 na 850 KM: tuning skończył się fatalnie dla auta (zdjęcia)

Postanowił on poprawić wygląd swojego sportowego coupe montując na klapie bagażnika potężne skrzydło. Najwyraźniej zapomniał o stosownym przymocowaniu go do auta. Nie ma co się dziwić, że właściciel próbował w jakiś sposób poprawić docisk Mitsubishi Eclipse 2 generacji, ponieważ pod jego maską mógł siedzieć nawet 210-konny silnik 2.0 16V turbo.

Już na pierwszej przejażdżce, wciskając gaz do dechy, pęd powietrza zdmuchnął z klapy nowiutki plastikowy spojler. Pozostaje się tylko cieszyć, że nie stało się to na bardziej ruchliwej drodze i że nie uszkodził on podwozia w autach jadących tą samą drogą.

Wygrał Mitsubishi Lancera Evo IX na loterii. To co 27-latek zrobił później przechodzi ludzkie pojęcie