Słuchał „Eye Of The Tiger” i cisnął. Po ostrym dzwonie musiał skończyć refren (wideo)

Uczestniczenie w wypadku samochodowym zazwyczaj sprawia, że jesteś w szoku i nie zachowujesz się naturalnie. Często nawet nie odczuwasz potężnego bólu, albo wydaje Ci się, że nic się nie stało.

Podobna sytuacja miała miejsce za oceanem. Kierowca miejskiego auta wczuł się w piosenkę lecącą w radio i postanowił zrobić sobie slalom pomiędzy innymi samochodami.

Cwaniak w Toyocie śmiał się z innych, że wymiękają na śniegu. Szybko skończył swoje „heheszki” (wideo)

Słynne „Eye Of The Tiger” z początku lat 80 autorstwa Survivor, które głównie kojarzy się z filmem „Rocky” potrafi pobudzić nawet najbardziej ospałych.

W pewnym momencie jeden z manewrów wyprzedzania nie poszedł najlepiej. Kierowca nie zmieścił się między jadącymi blisko siebie autami, stracił panowanie i wylądował na przydrożnym drzewie.

Facet w sportowym Nissanie chciał polecieć w kosmos, a przeleciał tylko nad TIR-em (wideo)

Nie zrobiło to jednak na nim wrażenia. Poczuł się chyba niepokonany jak Rocky Balboa, ponieważ po uderzeniu, jak gdyby nigdy nic, wygwizdał sobie dalszą część lecącej z głośników piosenki.