Pędził z górki jak szalony. Hamulce w ciężarówce nie były gotowe na taki manewr (wideo)

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na jednej z krętych dróg w Parku Narodowym Taroko w Tajwanie. Nie mamy pojęcia co sobie myślał kierowca zjeżdżając w dół ciężarówką.

Auto z wideorejestratorem zgodnie z przepisami zbliżało się do ślepego zakrętu w lewo. Widoczność była ograniczona przez skalną ścianę.

Najzwyczajniej w świecie zapomniał zahamować. Tak się niszczy Audi za milion złotych (wideo)

Droga prowadząca pod górę była bardzo wąska, ledwo mogły zmieścić się tam dwa mijające się samochody. W takich momentach przed każdym zakrętem masz duszę na ramieniu.

Najgorsze przeczucia kierowcy jadącego z dołu się niestety spełniły. Z naprzeciwka wyjechał szybko jadący samochód, ale niestety nie osobowy.

Narzeka, że kierowca autobusu patrzył w telefon, a sam nie zdołał uniknąć zderzenia (wideo)

Lekkim autem można by było jeszcze uniknąć kolizji, ale pędząca z góry ciężarówka nie miała szans na wyhamowanie. Nie wiemy dlaczego jej kierowca tak szybko jechał z góry, być może miała miejsce jakaś awaria układu hamulcowego. Na szczęście nikomu się nic nie stało.

No Narrow Escape Here from IdiotsInCars