Oto elektryczny Opel Manta. Ma manualną skrzynię, a jego grill to… wyświetlacz (wideo)

Pamiętasz, że Opel miał kiedyś w swojej ofercie model Manta? Dwie generacje produkowano w latach 1970-1988. O tej drugiej nawet kręcono filmy, takie jak na przykład „Manta, Manta”.

Teraz Opel postanowił wskrzesić legendę, ale w nowoczesnej odmianie. I tak oto powstał Opel Manta GSe. Ten jedyny w swoim rodzaju egzemplarz świętuje 50-lecie modelu, a także zapowiada powstanie nowej marki Opla.

Kiedy nowy Opel Astra? Możliwy powrót wersji OPC o mocy 300 KM, debiut w 2022 roku

Opel Manta GSe
Opel Manta GSe tył

1.6 litrowy silnik z oryginalnej Manty zastąpiono silnikiem elektrycznym o mocy 147 koni mechanicznych i momencie obrotowym wynoszącym 225 niutonometrów.

We wnętrzu możesz zauważyć standardową dźwignię zmiany biegów. Pozwala ona na zmianę przełożeń, ale również na jazdę w trybie automatycznym – wystarczy wtedy wrzucić czwarty bieg.

Bateria o pojemności 31 kWh zapewnia zasięg około 200 kilometrów. Ładowanie odbywa się dzięki 9kW ładowarce a także podczas hamowania. Naładowanie auta w pełni zajmuje około 4 godzin.

Opel Manta GSe
Opel Manta GSe wnętrze

Jednym z ciekawszych patentów jest tutaj również zastosowanie wielkiego ekranu w miejscu przedniego grilla. Możemy tam wyświetlać znaczek producenta, lub na przykład napis dla kierowcy jadącego przed nami, który nie chce nas przepuścić.

Dwóch orłów z „Opelków” zabrało się za holowanie: to nie mogło się udać (wideo)

Nazwę GSe będą od tej pory nosiły wszystkie usportowione modele Opla z napędem elektrycznym. Jednym z pierwszych będzie najprawdopodobniej hot-hatch wielkości Opla Corsy.