Nudziło mu się w drodze do pracy w BMW M5 E60. Narobił więc dymu na skrzyżowaniu (wideo)

Puste drogi o poranku zachęcają niektórych do różnych szalonych popisów. Dodatkowo, jeśli masz szczęście posiadania mocnego samochodu z napędem na tył, budzi się w Tobie wariat.

Podobnie mogło być w przypadku tego kierowcy BMW M5 e60. Jadąc rano do pracy stwierdził, że ma jeszcze trochę wolnego czasu.

On nie uciekał przed obiektywem. Spalił gumę 5 razy tylko dla dobrych ujęć spotterów (wideo)

Zauważył, że ma też trochę wolnej przestrzeni, za dużo paliwa, oraz bieżnika na tylnych oponach. Dodatkowo, zupełnie przypadkiem, na skrzyżowaniu stał jego kolega z kamerą.

Nie pozostało mu nic innego jak tylko zwolnić i zakręcić kilka bączków na pustej drodze. Po wygenerowaniu sporej ilości białego dymu, jak gdyby nigdy nic pojechał dalej do pracy.

Koleś z M5 myślał, że gość z Łady sobie stroi żarty. Zobacz jak się zdziwił na starcie (wideo)

BMW M5 e60 to jedyne M5 z 10-cylindrowym silnikiem o pojemności 5.0 litrów. Moc 507 koni mechanicznych i przeraźliwy dźwięk z wydechu zachęcają do takich wybryków oraz szybkiej jazdy. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje tam tylko 4,7 sekundy.