Hybrydą chciał najechać w tył Tesli na postoju. Za to pokochasz samochody elektryczne (wideo)

Uniknięcie kolizji/wypadku często jest niemożliwe. Trzeźwy umysł i skupienie pozwalają jednak minimalizować liczbę takich incydentów. Na przykład ten właściciel Tesli Model S dokładnie obserwował lusterko wsteczne w swoim samochodzie i w fantastyczny sposób uniknął groźnego kontaktu z hybrydowym Priusem, którego kierowca najprawdopodobniej zagapił się.

W jaki sposób udało się uniknąć piekielnie mocnego uderzenia w tył elektrycznego samochodu? Tesla znana jest ze swojego niesamowitego przyspieszenia za sprawą jednostki elektrycznej, a tym przypadku prawdopodobnie właśnie to w znacznym stopniu przyczyniło się do uniknięcia uderzenia w tył.

> Tylko oni mogli na to wpaść. Oto pierwsza na świecie Tesla z 6.2 litrowym V8 (wideo)

Nagranie pochodzi z wnętrza Tesli Model S P85D. Model ten generuje 691 koni mechanicznych oraz 930 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w czasie 3,2 sekundy. Warto dodać, że nie jest to najszybszy wariant tego modelu. Na szczycie oferty stoi Model S Plaid+ z trzema silnikami elektrycznymi o mocy aż 1100 koni mechanicznych. Producent zapewnia, że najszybsza Tesla osiąga setkę w czasie poniżej 2,1 sekundy.

> Teslą Model 3 łykał na torze w DE co chciał. Nosa utarło mu dopiero 911 GT3 RS z Polski (wideo)

Tesla Model S startuje na polskim rynku od około 373 tys. złotych. W tej cenie otrzymujemy jednak model z przyspieszeniem na poziomie 3,8 sekundy do pierwszej setki. Tesla Model S Plaid kosztuje przynajmniej 614 490 złotych.