Facet znalazł szczęście na lewym pasie. Kierowca BMW 7 nie wytrzymał i teraz go szukają (wideo)

Na trójmiejskiej obwodnicy doszło do nieprzyjemnego zdarzenia, które skończyło się bardzo źle dla jednego z kierowców. Dla drugiego może się jednak niedługo skończyć jeszcze gorzej.

Podróżujący przyklejony do lewego pasa, kierowca z zamontowaną kamerką samochodową, został w pewnym momencie wyprzedzony z prawej strony przez niecierpliwego posiadacza BMW.

Kierowca autobusu był w szoku. Jeszcze nigdy nie wyprzedzano go w taki sposób (wideo)

BMW Serii 7 generacji G11 gwałtownie wróciło na lewy pas, nie zachowując odpowiedniego dystansu. Samochód autora nagrania został zahaczony, w efekcie czego wpadł w poślizg i wylądował na barierkach. Kierowca BMW uciekł z miejsca zdarzenia.

Warto jednak przeanalizować, czy poszkodowany kierowca jechał zgodnie z przepisami? Próbując ominąć zatłoczony fragment obwodnicy postanowił skorzystać z węzła zjazdowego, na którym dopuszczalna prędkość to 60 km/h.

Podczas przejeżdżania przez węzeł, przyspieszył aby wyprzedzić jadące po lewej stronie auta. Jeśli więc samochody jechały po obwodnicy z dopuszczalną prędkością 120 km/h, oznacza to, że nasz operator przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 60 km/h.

Do tego dochodzi przejeżdżanie przez ciągłą linię podczas włączania się do ruchu, oraz zajęcie od razu lewego pasa. Gdy BMW zaczęło wyprzedzać z prawej strony, można też usłyszeć, że kierowca auta z lewego pasa zwiększa obroty, przyspieszanie podczas bycia wyprzedzanym również nie jest dopuszczalne.

Mamy nadzieję, że policja poradzi sobie ze sprawiedliwym rozwiązaniem całej sprawy. Nagrania, które umieszczono w sieci powinny im pomóc w rozstrzygnięciu.

Zdziwiła go hamująca Toyota Avensis. Kiedy ją wyprzedził zrozumiał swój błąd (wideo)

Kierowca BMW z kolei, o ile nie zgłosił się jeszcze sam na komisariat, powinien oczekiwać wezwania, ponieważ namierzenie go po numerze rejestracyjnym widocznym na nagraniu nie będzie trudne dla funkcjonariuszy.