Chłopak tak pragnął własnego Ferrari, że je zbudował. Włożył silnik od kosiarki (wideo)

Jak często śni Ci się, że posiadasz Ferrari? Budzisz się rano, a pod blokiem nadal stoi stara Corsa. Szef nie chce dać podwyżki, a szczęście na loterii nie sprzyja.

Ale to jeszcze nic straconego. Przykład tego chłopaka udowadnia, że wystarczy wziąć sprawy w swoje ręce.

Nigdy w życiu nie widziałeś bardziej czarnego Ferrari. Producent testuje nowy kolor (wideo)

Chłopak marzył od lat o własnym Ferrari, jednak jego sytuacja finansowa w życiu by mu na takie nie pozwoliła. Zbudował je sobie sam.

Zdolności manualne i mechaniczne jak widać są u niego na bardzo wysokim poziomie. Z daleka, jeśli przymrużysz oczy i zatkasz uszy, nie zauważysz różnicy.

W miejsce V8 trafił silnik od kosiarki, z bezkluczykowym systemem odpalania na linkę. Jego moc może nie powala na kolana, ale wystarcza, żeby przemieścić się z punktu A do punktu B.

>Ferrari F40 w stronę zachodzącego słońca. Płomieniom z wydechu nie ma końca (wideo)

W ten sposób chłopak zaoszczędził jakieś 950 tysięcy złotych, a mimo to codziennie rano gdy się budzi wie, że pod jego domem stoi Ferrari.