Chciał być cwany, więc kupił sobie karetkę. Trafił jednak na ITD i będzie miał duże kłopoty (wideo)

Jak często stojąc w korku zazdrościłeś w pewnym sensie kierowcom aut uprzywilejowanych? Włączając syrenę każdy zjeżdża na pobocze i je przepuszcza.

Jeden z bardziej kreatywnych kierowców wpadł więc na pomysł, że kupi sobie… karetkę. Gdy tylko zajdzie taka potrzeba, gdy nie będzie mu się chciało stać w korku, to po prostu włączy koguty i po kłopocie.

Nie ma takiego cwaniakowania! Kierowca Porsche ukrócił zapędy gościa z Merca (wideo)

Nie wiemy jak długo jeździł w taki sposób, ale w końcu został złapany na gorącym uczynku. Przejeżdżając z włączonym sygnałem dźwiękowym trafił na Inspekcję Transportu Drogowego.

Jej pracownikom coś nie dało spokoju i postanowili zatrzymać pędzącą karetkę. Ich podejrzenia były słuszne. Auto było wykorzystywane niezgodnie z przepisami.

Cwaniak w Toyocie śmiał się z innych, że wymiękają na śniegu. Szybko skończył swoje „heheszki” (wideo)

Na miejsce wezwano policjantów, którzy potwierdzili brak uprawnień do prowadzenia aut uprzywilejowanych a także nieuzasadnione używanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Pomysłowy kierowca będzie miał teraz nie lada kłopoty.