To już pewne. Pierwsze elektryczne Ferrari już za 4 lata. Włosi szukają szefa, wyślij CV

O planach stworzenia pierwszego elektrycznego Ferrari jest głośno już od początku zeszłego roku. Tymczasowy szef marki – John Elkann – uchylił rąbka tajemnicy na temat przyszłości Ferrari.

To jest już pewna informacja. Elektryczne Ferrari zadebiutuje na rynku w 2025 roku, czyli za niecałe 4 lata. Włosi nie chcą jednak ujawniać żadnych szczegółów na ten temat, choć według naszych informacji, elektryczne Ferrari będzie napędzane aż czterema silnikami (każdy ma zasilać jedno koło).

Ze szkiców patentowych można nawet wywnioskować, że jednostki elektryczne mogą współpracować z motorem benzynowym, co może zwiastować również premierę nowego modelu hybrydowego typu plug-in opartym na tym samym napędzie.

Jeśli martwisz się osiągami elektrycznego Ferrari uspokajamy, że Ferrari nie wypuści na rynek samochodu, jeśli technologia elektryczna nie będzie w zgodzie ze standardami i tradycją włoskiej marki.

> Koleś z Ferrari nie śpi po nocach przez tego VW. Wystarczył Golf „szóstka” (wideo)

Przy okazji Ferrari ogłosiło delikatny spadek sprzedaży samochodów w 2020 roku do 9119 samochodów. Dla porównania, w 2019 roku po raz pierwszy udało się Włochom sprzedać ponad 10 000 aut.

>m Panda 4×4 zimą jak wygłodniały niedźwiedź: tym razem ofiarą 1000-konne Ferrari SF90 (wideo)

Warto dodać, że John Elkann jest tylko tymczasowym szefem Ferrari. Marka ciągle szuka nowego dyrektora po odejściu pod koniec zeszłego roku Louisa Camilleri’ego ze stanowiska, który powoływał się na przyczyny osobiste. Jeśli jesteś zainteresowany, możesz wysłać CV na contact@ferrari.com.