„Szybciej człowieku, bo mi budowlany zamkną!” Koleś z RS6 dostał szału (wideo)

Podróżowanie polskimi drogami szybkiego ruchu może przysporzyć nam wielu interesujących przygód. Z pewnością nieodzownym elementem tego krajobrazu są nadwrażliwi kierowcy, którzy na drodze myślą głównie o sobie i najchętniej zepchnęli by pozostałych użytkowników z drogi.

Dotarliśmy do nagrania z drogi S52, na którym widzimy typowe zjechanie na lewy pas bez spojrzenia w lusterka. Tuż po wykonaniu manewru wyprzedzania w kadrze pojawia się wściekłe Audi RS6 C7 w kolorze Nardo Grey. Najwidoczniej auto z kamerką skutecznie zablokowało drogę pędzącemu 605-konnemu kombi.

> Marzył o Audi, a miał tylko Bugatti. Pomalował Veyrona, żeby przypominał mu RS6?

W poniższym przypadku ciężko jednoznacznie stwierdzić, który z kierowców jest winny. Z jednej strony mamy do czynienia ze zmianą pasa ruchu bez upewnienia się czy jest taka możliwość, z drugiej natomiast auto, które najprawdopodobniej poruszało się z nieco wyższą prędkością niż dopuszczalna. O taką sytuację nie trudno, gdy ma się do dyspozycji 4.0 litrowe V8, które katapultuje RS6 od 100 do 200 km/h w czasie zaledwie 8 sekund, i jest w stanie rozpędzić je do ponad 300 km/h!

> Golfikiem puścił się za Audi RS6 na autostradzie. Volkswagen dał prawdziwy popis (wideo)

Pewnym jest to, że niedopuszczalne jest zachowanie, na które zdecydował się kierowca Audi tuż po wyprzedzeniu. Nagła kilkukrotna zmiana pasa ruchu połączona z ostrym hamowaniem stworzyła zagrożenie, które mogło skończyć się tragicznie.

W rozstrzygnięciu sytuacji pomogłoby zapewne nagranie z kamerki rejestrującej to co dzieje się za pojazdem, aktualnie coraz częściej kierowcy decydują się na montaż podwójnych urządzeń rejestrujących.