Najpierw szalał BMW na pustym parkingu, a później biegał najszybciej w życiu (wideo)

Wielki pusty parking i samochód z napędem na tył kusi wielu kierowców, aby pojeździć bokiem. Oczywiście taka zabawa jest nielegalna, a jeśli zostaniemy przyłapani przez funkcjonariuszy w Polsce, narażamy się na mandat w wysokości przynajmniej 220 złotych.

Ten kierowca BMW (najprawdopodobniej seria 6 E63) postanowił zaszaleć na parkingu pod marketem. Wprowadził swoją bawarską bestię w kilka efektownych poślizgów, po czym spełnił się dla niego najgorszy scenariusz.

> Młodzieniaszek wyjechał BMW z kumplami na Sopot: miał być drift na śniegu, a wyszedł szok i niedowierzanie (wideo)

BMW zaprotestowało przed szaleńczą i nielegalną jazdą. Po kilkudziesięciu sekundach kierowca wyczuł w pojeździe dym i natychmiast zatrzymał pojazd. Gdy otworzył maskę samochodu jego oczom ukazał się ogień. Rozpaczliwie szukał w swoim aucie gaśnicy, ale oczywiście jej nie posiadał.

Kierowca BMW tak szybko w swoim życiu jeszcze nie biegał. Zdał sobie sprawę, że jego mocne BMW może doszczętnie spłonąć. Rozpaczliwie więc szukał gaśnicy u innych kierowców, którzy znajdowali się kilkaset metrów od niego. Niestety ogień zdążył rozprzestrzenić się na cały pojazd.

> To miał być finezyjny drift na śniegu: straty po popisach kierowcy Audi S5 idą w tysiące (wideo)

Nie wiadomo, jaką konkretnie wersją serii 6 widzimy na załączonym materiale filmowym. Warto zaznaczyć, że najmocniejszy wariant M6 generuje 507 koni mechanicznych z motoru V10 o pojemności 5.0 l, który przyspiesza do pierwszej setki w czasie 4,7 sekundy oraz osiąga prędkość maksymalną 250 km/h.

Podobną zabawą umożliwiają jednak słabsze i tańsze wersje, w tym 650i o mocy 367 koni mechanicznych lub 630i o mocy 272 koni mechanicznych.

Typical bmw driver from r/IdiotsInCars