Wyskoczył przed maskę czerwonego Lancera Evo. Nie wiadomo, o co mu chodziło (wideo)

Na świecie żyje mnóstwo dziwnych ludzi. Oto przykład jednego z takich osobników. Z nieznanych nam przyczyn, podczas przejazdu kilku supersamochodów, jeden z widzów postanowił wyskoczyć przed maskę Mitsubishi Lancera Evo.

Do tej sytuacji doszło około godziny 9 w niedzielę. Bardzo możliwe, że pieszy na załączonym materiale filmowym nie wrócił jeszcze z sobotniej imprezy i był pod wpływem alkoholu lub mocniejszych używek. Niektórzy żartują, że facet manifestował udział Lancera Evo w imprezie dla supersamochodów. Jeszcze inni bronią nieodpowiedzialnego pieszego, który chciał zmusić kawalkadę do wolniejszego przejazdu przez miasto. Jak było w rzeczywistości, tego najprawdopodobniej nie dowiemy się nigdy.

> Nowe Mitsubishi Lancer Evo XI. Tak mogłoby wyglądać, ale czy w ogóle powróci?

Wprawne oko dostrzeże w 7 sekundzie materiału radiowóz, więc możliwe, że gość próbował spowolnić sportowe samochody, aby ich kierowcy uniknęli konsekwencji wynikających z przekraczania prędkości. Nie zmienia to jednak faktu, że wybrał chyba najgorszy sposób na przekazanie ostrzeżenia. Na szczęście nie doszło do potrącenia.

Warto przypomnieć, że najszybszym Evo w Polsce jeździ producent najstarszego w Polsce programu motoryzacyjnego „Automaniak”. Maciej Dębowski zainwestował dziesiątki tysięcy złotych, aby wycisnąć z silnika o pojemności 2.2 Stroker ponad 700 koni mechanicznych.