Gość sprzedaje arbuzy w Ferrari. Ludzie ustawiają się w kolejkach, 16 groszy za kilo (wideo)

Jest wiele sposobów na życie. Ten młody człowiek postanowił oddać się sprzedaży arbuzów. Nie zatrudnił się jednak w lokalnym warzywniaku, a jeździ swoim Ferrari po wietnamskich wioskach i sprzedaje arbuzy po 16 groszy za kilogramów (1000 dongów wietnamskich według dzisiejszego średniego kursu walut). Dla porównania, średnia cena za kilogram arbuza w Polskim markecie wynosi około 5 złotych. Różnica wynosi ponad 3000%!

Jak już pewnie zauważyłeś, ten czerwony pojazd nie jest prawdziwym modelem wyprodukowanym we włoskiej fabryce w Maranello. To replika, która ma przypominać 488 GTB. Klientom to jednak nie przeszkadza, a w kolejce po świeżego arbuza ustawiaaj się dziesiątki osób! Niektórzy robią sobie zdjęcia na tle sportowego auta.

> To już pewne. Pierwsze elektryczne Ferrari już za 4 lata. Włosi szukają szefa, wyślij CV

Nie wiemy, co napędza tą konkretną replikę. Oryginalne 488 GTB dysponuje potężnym silnikiem V8 o pojemności 3.9 TwinPower Turbo i mocy 661 koni mechanicznych. Napęd jest przekazywany wyłącznie na tylną oś za pomocą 7-stopniowej dwusprzęgłowej przekładni. Czas przyspieszenia do pierwsze setki wynosi zaledwie 3 sekundy, natomiast prędkość maksymalna to 330 km/h.

> BMW M5 vs. Ferrari 488 Pista: takiego lania dawno nikt nie dostał

Mało prawdopodobne, że replika osiągnie chociaż połowę maksymalnej prędkości prawdziwego Ferrari 488 GTB. Trzeba jednak przyznać, że auto wzbudza uśmiech na twarzy wielu osób.