Czy to była próba zabójstwa? Ciemniak w BMW 435i „zwieśniaczył” auto i zaatakował (wideo)

Autostrada A4 należy do najruchliwszych dróg w Polsce. Wielu kierowców nie trzyma ciśnienia i jeśli spotkają wolniej jadącego kierowcę na lewym pasie, dostają takiego szału, że migają długimi lub nawet zajeżdżają drogę niewinnym kierowcom.

Ten wyczyn gościa w czarnym BMW można nazwać bandyctwem. Na załączonym materiale filmowym widać model serii 4 (435i), które chowa pod maską bardzo przyzwoity silnik R6 o pojemności 3.0 l i mocy 306 koni mechanicznych oraz 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Taka moc pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w 5,1 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej elektronicznie ograniczonej do 250 km/h.

> Ile on miał na budziku!? Byli w szoku, jak wyprzedziło ich to 30-letnie BMW E36 (wideo)

Osiągi oraz moc samochodu nie są w tej chwili jednak najważniejsze. Pomijamy również kwestie wyglądu po tuningu, która jest delikatnie mówiąc, dyskusyjna.

Drogę „królewiczowi” w BMW serii 4 zajechała Mazda CX-3. Kierowca BMW tak się śpieszył i dostał takiego ataku głupoty, że wyprzedził zdecydowanie wolniejszy japoński pojazd i zajechał mu drogę. Następnie wyhamował damskiego crossovera praktycznie do zera, tuż przed ciężarówką, której kierowca musiał awaryjnie hamować.

> Niecierpliwy cwaniak w nowym Mercedesie nie mógł czekać: jednym manewrem załatwił 5 samochodów (wideo)

Komentujący nie mają wątpliwości. W tym przypadku mogło dojść do śmiertelnego wypadku. Inni oceniają manewr kierowcy BMW nawet jako próbę zabójstwa.

Mamy nadzieję, że po naszym artykule policja wnikliwie zajmie się tą sprawą. Wyraźnie widać rejestrację pojazdu, która wskazuje na kierowcę pochodzącego z Łodzi. Raczej nie jest to auto leasingowe, na co wskazują tandetne przeróbki wykonane na nadwoziu.