Odpicował Ferrari i kozaczył na wyjeździe z myjni. Teraz śmieje się z niego cały Internet (wideo)

Incydent na załączonym materiale filmowy wydarzył się gdzieś w Turcji. Pewien właściciel Ferrari 458 Spider na myśl o nadchodzącej wiośnie, postanowił umyć swój włoski supersamochód. Do tej pory wszystko wyglądało pięknie, żaden pracownik myjni nie skusił się na przejażdżkę.

Właściciel Ferrari 458 Spider sam opuścił bramę myjni samochodowej, ale sposób w jaki to zrobił sprawił, że będzie tego żałował do końca życia. Facet błyskawicznie stał się hitem Internetu.

> BMW M5 vs. Ferrari 488 Pista: takiego lania dawno nikt nie dostał

W wyniku gwałtownego wciśnięcia gazu na zakręcie połączonego z mokrymi kołami, kierowca błyskawicznie stracił panowanie nad Ferrari. Auto uderzyło w chodnik, a następnie w słup latarni.

> SUV Ferrari: premiera modelu Purosangue w 2021 roku, prototyp już na drogach (wideo)

Kierowca szczęśliwie nie został ranny, ale szkody wydają się bardzo poważne. Jesteśmy przekonani, że naprawa 458 Spider pochłonie dziesiątki tysięcy złotych. Przypomnijmy, że otwarta wersja 458 w momencie premiery była wyceniona na blisko milion złotych.

> Pewniak w Ferrari podjechał obok pickupa: chyba jeszcze niczego w życiu tak nie żałował (wideo)

Ferrari 458 Spider chowa w sobie potężny silnik V8 o pojemności 4,5 l i mocy 570 koni mechanicznych oraz 540 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Włoskie sportowe auto przyspiesza do pierwszej setki w 3,4 sekundy i maksymalnie rozpędza się do 340 km/h.