Bentley oficjalnie zaprezentował wersję Speed najnowszej generacji Continentala GT. Jest to nie tylko ważna premiera dla potencjalnych zainteresowanych zakupem najmocniejszego Continentala, ale również dla fanów motoryzacji. Jesteśmy świadkami prawdopodobnie ostatniej premiery modelu z potężnym silnikiem W12 o pojemności 6.0 l. Coraz bardziej rygorystyczne normy emisji spalin wymuszają na producentach rezygnacje z motorów o dużych pojemnościach.


W12 z podwójnym turbodoładowaniem generuje 659 koni mechanicznych oraz 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd jest przekazywany na wszystkie koła za pośrednictwem 8-stopniowej dwusprzęgłowej skrzyni biegów, przy czym Bentley podkreśla, że zarówno silnik, jak i przekładnia zostały opracowane zgodnie z charakterem modelu.
Zobacz również
Za 135 tys. zł trudno o bardziej zdolnego w terenie SUV-a, który jednocześnie pali 5,6 l i oferuje tak bogate wyposażenie
Wyglądem nie porywa, ale ma duży bagażnik i niezawodny silnik. Ten europejski SUV za 89 500 zł to dobra opcja na lata
Koreański kompakt z automatem za 99 990 zł. Jest dłuższy niż SUV tej samej marki za 125 tys. zł

Bentley Continental GT Speed (2021) przyspiesza do pierwszej setki w czasie zaledwie 3,6 sekundy, natomiast prędkość maksymalna to 335 km/h. Samochód stoi na masywnych 22-calowych kołach, które skrywają opcjonalne ceramiczne tarcze hamulcowe z dziesięciotłoczkowymi zaciskami z przodu i czterotłokowymi z tyłu. Ceramika zmniejsza masę własną pojazdu o ponad 33 kg.

W porównaniu do standardowego Continentala model Speed można poznać po różnych sportowych akcentach, takich jak dodatkowe ospoilerowanie czy nowe boczne progi. Nie brakuje również czarnych akcentów i sportowego układu wydechowego.
Cena Bentleya Continentala GT Speed nie została jeszcze ujawniona. Warto jednak dodać, że najtańszy Continental kosztuje przeszło 900 tysięcy złotych.



