Cwaniak w Toyocie śmiał się z innych, że wymiękają na śniegu. Szybko skończył swoje „heheszki” (wideo)

Niektórzy uważają, że są mistrzami w prowadzeniu samochodów. Bardzo często zdarza się, że gdy spadnie trochę śniegu, wielu kierowców w obawie przed poślizgiem lub poważniejszym incydentem zatrzymuje pojazd, ponieważ nie czują się na siłach prowadzić. To bardzo dobra decyzja, z której drwi wielu cwaniaków.

Ten mistrz kierownicy w nowej Toyocie Corolla nagrywał swój przejazd po zaśnieżonej drodze. Jego uwagę zwracały pojazdy, których kierowcy woleli przeczekać najgorsze warunki pogodowe.

> Cwaniaki na motorkach zaczepili kierowcę GT-R’a. Chcieli się pościgać i chyba żałują (wideo)

Jak to jednak zwykle bywa w takich sytuacjach, cwaniak drogowy szybko przekonuje się na własnej skórze, że niezależnie od umiejętności, w ruchu zdarzyć się może absolutnie wszystko.

Po „heheszkach” z kierowcy SUV-a z napędem na cztery koła, kierowca Corolli z pełnym impetem wjechał w drewniane ogrodzenie. Najprawdopodobniej nie był przygotowany na to, że droga w kilka chwil zamieniła się w lodowisko. Innymi słowy – karma dopadła go od razu.

> Cwaniak z Audi A3 wyskoczył z łapami, ale zapomniał mózgu: do auta wracał jeszcze szybciej (wideo)

Warto przypomnieć, że Toyota Corolla nie jest oferowana z napędem na cztery koła, choć w tej sytuacji nie ma to żadnego znaczenia.

Hill>toyota from r/IdiotsInCars