Cisnął swoją S-klasę i poganiał Passata. Kierowca BMW M5 szybko go wyjaśnił (wideo)

Mercedes S500l to bardzo szybki i piekielnie luksusowy samochód. Najbardziej prestiżowy model Mercedesa praktycznie zamyka licznik i bez problemu osiąga prędkości około 250 km/h. Jak to się jednak mówi, na kozaka zawsze znajdzie się większy kozak.

W tym przypadku kierowca Mercedesa Klasy S poganiał Passata jadącego lewym pasem poprzez tzw. „miganie długimi”.

> Jedziesz sobie spokojnie 95 km/h, a tu Mercedes-AMG przelatuje grubo ponad 300 km/h (wideo)

Jego królewskie nawyki najwyraźniej nie spodobały się kierowcy BMW M5, który później tak samo potraktował kierowcę Mercedesa.

Długie w lusterkach
„Długie w lusterkach”

Rzecz jasna, BMW M5 nie miało najmniejszego problemu z wyprzedzeniem Mercedesa S500l. Pod maską limuzyny ze Stuttgartu zainstalowano sześciocylindrowy silnik benzynowy z elektrycznymi wspomagaczami, który generuje 435 koni mechanicznych (+22 KM) oraz 520 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Motor pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w 4,9 sekundy.

> Najpierw poganiał i straszył „długimi”, a potem sam wlókł się lewym pasem (wideo)

Osiągi Mercedesa wyglądają znakomicie, dopóki nie zestawimy ich z możliwościami BMW M5 F90. Limuzyna z Monachium w wersji Competition chowa pod maską potężną jednostkę V8 twin turbo o pojemności 4.4 l i mocy aż 625 koni mechanicznych, która pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w czasie 3,3 sekundy. Prędkość maksymalna? Z opcjonalnym pakietem M Driver aż 305 km/h. Trzeba przyznać, że ładnie odchodzi!