Chcieli sprawdzić, które BMW jest szybsze. Za nimi stał nieoznakowany radiowóz (wideo)

Nielegalne wyścigi samochodowe są plagą w wielu polskich miastach. Nieodpowiedzialni kierowcy najczęściej spotykają się po godzinie 22, gdy ruch jest niewielki. W Poznaniu przy ul. Cmentarnej pewna grupa osób urządziła sobie zawody w samym środku nocy.

Do tego poważnego boju stanęły dwa egzemplarze BMW serii 3 czwartej generacji. Jak powszechnie wiadomo, E46 istnieje nawet jako M3 z potężnym sześciocylindrowym silnikiem o pojemności 3246 cm3 i mocy 343 koni mechanicznych. W tym przypadku na próżno jednak szukać takiego rarytasu.

> Młodzi Polacy w Audi S3: rosyjskie blachy, głośny rap i szaleństwo na drodze (wideo)

Nie wiem jakie dokładnie wersje serii 3 wzięły udział w tym „dragu”. Jakby nie patrzeć, żaden egzemplarz poza M3 oraz 330i nie przyspiesza do pierwszej setki szybciej niż w 7 sekund. Lepsze wyniki osiągają chociażby nowoczesne najmniejsze hothatche, w tym  200-konna Puma ST opracowana na płycie podłogowej Fiesty. Tym bardziej nie widzimy sensu organizowania takich pojedynków, a już na pewno nie w ruchu publicznym.

Według rzecznika policji w Poznaniu, Andrzeja Borowiaka, prowadzącymi BMW byli kobieta oraz mężczyzna. Oboje bardzo się zdziwili, gdy zostali zatrzymani.

> Jechał 310 km/h, a tu radiowóz na prawym pasie: policjanci nic nie mogli zrobić (wideo)

Policjanci ustawili się za rajdowcami nieoznakowanym radiowozem. Zakładamy, że funkcjonariusze również dysponowali BMW serii 3 (330i xDrive), dzięki czemu udało im się wtopić w tłum najprawdopodobniej fanów bawarskiej marki. Niestety nie wiemy, jakie konsekwencje wyciągnęli policjanci wobec kierowców.

> Tak brzmi policyjne BMW M340i gdy policjanci ruszają w pościg: 200 km/h w kilka sekund (wideo)