Śnieg pokonał najtańszą Teslę: kierowca był bezradny, naprawa będzie droga (wideo)

Zima trwa w najlepsze. Warunki pogodowe nie oszczędzają kierowców nie tylko w Polsce, ale również w wielu innych krajach Europy położonych na północy. Obfite opady śniegu i silny mróz dosłownie paraliżują ruch i doprowadzają do wielu kolizji oraz wypadków drogowych.

Ten incydent miał miejsce na zasypanych drogach największego szkockiego miasta Glasgow. Kierowca Tesli Model 3 zamierzał zjechać z ośnieżonego wzniesienia z bardzo niską prędkością. Pomimo dobrych opon zimowych, kąt nachylenia i nawierzchnia pokryta lodem zamieniła Teslę w bobsleja, na którego kierowca nie miał żadnego wpływu. Mógł tylko patrzeć, jak jego wymarzony elektryk leci prosto na Volkswagena.

> Tesla na autopilocie wjechała w Hondę Civic przy prawie 220 km/h: elektryk widział pojazd, ale nie hamował (wideo)

Elektryczny samochód uderzył w Tiguana „przymusowo” zaparkowanego w połowie wzniesienia. I chociaż nie dysponujemy zdjęciami uszkodzeń to już wiemy, że naprawa nie będzie tania. Tesla Model 3 kosztuje przynajmniej 195 tysięcy złotych, ale bardzo dobrze wyposażony egzemplarz może kosztować nawet 300 tysięcy złotych. Tylko za niestandardowy lakier Tesla życzy sobie 5 tysięcy złotych.

> Miał legendarną Toyotę Land Cruiser i to mu nie pomogło: zima kompletnie go zaskoczyła (wideo)