Prawie nowy SUV Mercedesa nie dał rady. Z kłopotów wyciągało go stare Audi z quattro (wideo)

Śnieg nie ma litości dla żadnego kierowcy i samochodu. Wystarczy, że drogi zrobią się białe i w wielu polskich miastach dochodzi do paraliżu. Wielu kierowców ląduje w rowach, z których bez pomocy osób trzecich ciężko jest wyjechać. Sukcesu nie zapewniają nawet pojazdy terenowe z prawdziwego zdarzenia, o czym przekonał się pewien kierowca Toyoty Land Cruiser.

Niedawno kierowca BMW serii 3 (E36) przeliczył się ze swoimi umiejętnościami na śliskiej nawierzchni i poprosił o pomoc miejscowego rolnika. Próba wyciągnięcia samochodu okazała się kompletną klapą i w rezultacie doszło do jeszcze większych uszkodzeń bawarskiego auta.

> Trzy „Beemki” z napędem xDrive się poddały, wtedy nadjechał on: dumny kierowca Audi A6 quattro (wideo)

W tym przypadku kierowca prawie nowego SUV-a od Mercedesa również wylądował w rowie. Jest to model klasy ML (od 2015 roku klasa M) oferowany wyłącznie z napędem na cztery koła 4Matic. Najsłabszy wariant klasy ML generuje 190 koni mechanicznych z silnika wysokoprężnego o pojemności 3.0 V6.

> Quattro nie pomogło, a król z Audi R8 utknął na śniegu: na pomoc ruszyli Polacy (wideo)

Na pomoc przyjechał kierowca z leciwego Audi 100 C4 (1990-1994). Model ten w kilku wersjach silnikowych dysponuje legendarnym napędem quattro, któremu wyciągnięcie Mercedesa z opresji zajęło niecałe 2 minuty.