Śnieg na 40 cm, a stare Audi idzie jak pług! Napęd quattro zrobił swoje (wideo)

Zimą, gdy drogi zasypane są kilkudziesięciocentymetrową warstwą śniegu, a zaskoczone służby miejskie nie wyrabiają z odśnieżaniem, samochód z napędem na cztery koła okazuje się nieocenionym wynalazkiem. Napęd quattro to jeden z tych systemów, które nie boją się zimowego wyzwania.

Oto doskonały przykład wyciskania z samochodu tego co najlepsze. Na załączonym materiale filmowym właściciel Audi S4 B5 z 1997 roku nie przeraził się na widok 40-centymetrowego śniegu. Otworzył bramę garażową i po prostu wsiadł do niebieskiego egzemplarza S4 o mocy 500 koni mechanicznych. Ponad 20-letni niemiecki samochód nawet na moment nie pokazał chwili słabości.

> Quattro nie pomogło: „pewniak” w Audi nie wyrobił na zakręcie, gorzka lekcja na przyszłość (wideo)

Warto zaznaczyć, że 500 koni mechanicznych nie jest seryjną mocą tego modelu. Auto z fabryki wyjeżdżało z silnikiem V6 biturbo o pojemności 2.7 l i mocy 265 koni mechanicznych w połączeniu z 6-biegową skrzynią manualną lub 5-biegowym półautomatem. Według danych producenta przyspieszenie do pierwszej setki zajmuje 5,7 sekundy, natomiast wskazówka prędkościomierza zatrzymuje się na wartości 250 km/h.

> Prawie nowy SUV Mercedesa nie dał rady. Z kłopotów wyciągało go stare Audi z quattro (wideo)

W Polsce bardzo ciężko jest znaleźć dobrze zachowany egzemplarz Audi S4 B5. W popularnym serwisie aukcyjnym istnieje 5 ogłoszeń, ale żaden egzemplarz na pierwszy rzut oka nie wygląda na wartego uwagi. Rozbieżność cenowa ofert od około 20 tysięcy złotych do nawet 65 tysięcy złotych.