Dwóch orłów z „Opelków” zabrało się za holowanie: to nie mogło się udać (wideo)

Oto kolejny przykład bezmyślności podczas holowania samochodu. Znamy już przypadki zapominalskich, którzy nie przekręcają kluczyka, przez co dochodzi do blokady kierownicy i w rezultacie do wypadku, albo nie zachowują pełnego skupienia i doprowadzają do stłuczki.

W tym przypadku kierowca Opla Astry H (produkowany w latach 2004-2014) postanowił pomóc kierowcy Corsy trzeciej generacji (produkowana w latach 2000-2006). Nie było to zadanie trudne dla Astry, ponieważ Corsa jest samochodem lekkim.

> Rolnik chciał pomóc młodemu w BMW E36: jak się okazało, to była bardzo kosztowna usługa (wideo)

Niestety podczas holowania doszło do niebezpiecznej sytuacji, która mogła doprowadzić do poważnych uszkodzeń obu Opli i stworzyła zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Kierowca Corsy najprawdopodobniej nieskupiony i zszokowany awarią niezawodnego do tej pory auta przestrzelił skręt w prawo. Być może chwile przed skrętem zablokowana kierownica uniemożliwiła mu manewrowanie. W tym przypadku należało jednak od razu zasygnalizować problem kierowcy Astry. Na całe szczęście incydent skończył się w najlepszy możliwy sposób. Mamy nadzieję, że kierowcy wyniosą z tych popisów lekcję na przyszłość.

> Ile kosztuje nowy Opel Crossland? Model po liftingu startuje od 72 300 złotych

Warto przypomnieć, że holowanie może odbywać się do prędkości 30 km/h w mieście oraz maksymalnie do 60 km/h na wszystkich pozostałych drogach. Nieprzestrzeganie przepisu grozi mandatem karnym.