Jechał Audi TT S z butem w podłodze: ktoś zajechał mu drogę, ale ten nawet nie hamował (wideo)

Niemieckie autostrady słyną z braku ograniczeń prędkości i wiele osób z tego korzysta. Niektórzy, jak zobaczycie na załączonym materiale filmowym, będą przeżywali z tego powodu prawdziwe chwile grozy. Do katastrofy tym razem zabrakło naprawdę niewiele.

Trzypasmowa autostrada doskonałej jakości, dobra widoczność i mocny silnik. Kierowca sportowego modelu z Ingolstadt skorzystał z chwili i wcisnął gaz w podłogę. Co mogło pójść nie tak? Kierowcy Audi TT S drogę zajechał pojazd, który miał zainstalowany rejestrator monitorujący sytuacje za samochodem. Prędkość Audi w momencie zajęcia lewego pasa przez wolniej jadący samochód jest trudna do oszacowania, ale z pewnością przekraczała zalecane 130 km/h na niemieckiej autostradzie bez ograniczeń prędkości. Kierowca Audi nawet nie próbował hamować. Skończyło się na kilkukrotnym miganiu „długimi”, które i tak nie zmieniło historii tej niebezpiecznej sytuacji. Dwa pozostałe pasy autostrady pozostawały wolne, i chyba tylko dzięki temu kierowca Audi uchronił się przed piekielnie mocnym strzałem w tyłek. Nie jest jasne, dlaczego kierowca samochodu z kamerką zjechał na lewy pas. Prawdopodobnie miał zamiar wyprzedzać wolniej jadący pojazd, ale zdaje się, że mógł wykonać ten manewr kilka sekund później.

> Trzy „Beemki” z napędem xDrive się poddały, wtedy nadjechał on: dumny kierowca Audi A6 quattro (wideo)

Audi TT S trzeciej generacji produkowane jest od 2014 roku. Pod maską modelu pracuje silnik o pojemności 2.0 l TFSI i mocy 310 koni mechanicznych, który pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w czasie nawet 4,6 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej elektronicznie ograniczonej do 250 km/h. Na szczycie oferty TT stoi TT RS z motorem o pojemności 2.5 l i mocy 400 koni mechanicznych.