Takie cuda w polskim lesie: ten „kulig” za Subaru zapamięta do końca życia (wideo)

Tradycyjny kulig nie dla wszystkich jest wystarczająco ekscytujący. Niektórzy poszukują mocniejszych wrażeń, tak ja ta grupka Polaków. Jaki jest przepis na udany kulig według nich? Subaru WRX, sanki, leśna droga i jazda.

Kulig w polskim stylu nie jest tak samo ryzykowny jak ten, który odbył się na wschodzie. Prędkości uzyskiwane przez Subaru nie przekraczają 150 km/h, ale z pewnością dają wiele frajdy uczestnikom. Rzecz jasna nie polecamy korzystania z takich form rozrywki.

> Spadł śnieg i przyszedł mróz, a samochód odśnieżyć trzeba: ten Polak użył młotka (wideo)

Różnicą w porównaniu z rosyjskim kuligiem jest samochód. W Rosji wykorzystano model starszej generacji, a tutaj mamy do czynienia z Imprezą drugiej generacji produkowaną w latach 2000-2007. Pod maską zastosowano silnik 16V o pojemności 2.5 l i mocy przynajmniej 225 koni mechanicznych. Niektóre wersje dysponują mocą nawet do 300 koni mechanicznych, ale wielu właścicieli modyfikuje swoje egzemplarze w celu uzyskania jeszcze większej liczby mocy, nierzadko przekraczającej 500 koni mechanicznych.

Czy kulig za samochodem jest legalny? Za stwarzanie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym można zostać ukaranym bardzo drogim mandatem. Przepisy nie dotyczą jednak polnych i leśnych dróg, gdzie często organizowane są tradycyjne kuligi. Decyzja o wzięciu udziału w podobnej zabawie ciąży na każdym z zainteresowanych.