Rolnik chciał pomóc młodemu w BMW E36: jak się okazało, to była bardzo kosztowna usługa (wideo)

Z opadami śniegu zmaga się w ostatnich godzinach praktycznie cała Polska. Nie od dziś wiadomo, że białe drogi kuszą kierowców, szczególnie samochodów wyposażonych w napęd na tył, aby wykorzystać zimową porę i „polatać” bokami. Niestety często kończy się na kolizji z innym samochodem lub lądowaniu w rowie, tak jak w przypadku tego kierowcy BMW serii 3 E36.

Gdy młody kierowca E36 wylądował 30-letnią „trójeczką” w rowie, poprosił o pomoc miejscowego rolnika, który przyjechał na miejsce ciągnikiem. Później miało być już prosto i przyjemnie. Panowie przymocowali linę do E36 i rozpoczęli najmniej przemyślane wyciąganie w historii.

> Pędził BMW 200 km/h i spowolniło go Audi: kierowcy „bawarki” puściły nerwy (wideo)

Rolnik użył całej mocy ciągnika, aby wydostać tylnonapędowe BMW. I to mu się faktycznie udało, ale powstałe szarpnięcie okazało się tak mocne, że prosto z rowu BMW wylądowało na ciągniku. W efekcie doszło do uszkodzenia całego pasa przedniego auta, co z pewnością będzie kosztowne (nawet w przypadku E36). Tak czy owak, przysłowiowa flaszka za chęć za pomocy się należy.

> Jechał 280 km/h BMW autostradą gdy drogę zajechała mu Mazda: kilka sekund zapamięta do końca życia (wideo)

BMW serii 3 (E36) to model produkowany w latach 1990-1999. W ofercie dostępne były różne wersje silnikowe, w tym R4 o pojemności 1.8 l i mocy 115 koni mechanicznych czy R6 o pojemności 3.2 l i mocy 321 koni mechanicznych. Najmocniejszy wariant przyspiesza do pierwszej setki w 6 sekund i osiąga prędkość maksymalną 254 km/h.