Quattro nie pomogło, a król z Audi R8 utknął na śniegu: na pomoc ruszyli Polacy (wideo)

Zima w górach jest jedyna w swoim rodzaju. Przepiękne widoki ściągają do siebie turystów z całego świata, którzy w poszukiwaniu górskich przygód wybierają się najczęściej prywatnymi środkami transportu. Strome podjazdy oraz kręte i wąskie drogi pokryte kilkucentymetrową warstwą śniegu są szczególnie wymagające dla samochodów.

Ten kierowca Audi R8 V8 musiał być bardzo przekonany o możliwościach napędu quattro swojego supersportowego pojazdu, skoro na koła nie założył łańcuchów. 420 koni mechanicznych w połączeniu z napędem na cztery koła rzeczywiście daje spore możliwości, ale jak to w życiu bywa, czasami dochodzi do sytuacji nieprzewidzianych.

> Koniec Audi R8 z potężnym silnikiem V10: szef Audi Sport praktycznie potwierdził, że będzie elektryczne

Jeśli zastanawiasz się dlaczego w ogóle ktoś wybrał R8 jako pojazd na ośnieżone drogi, to samo Audi zachęcało do tego w reklamie modelu. Przypominamy ją poniżej.

Kierowca Audi R8 V8 na wideo poniżej najprawdopodobniej po zakończeniu konsumpcji w pobliskiej restauracji próbował wyjechać z ośnieżonego parkingu. Napęd niestety nie chciał współpracować z kierowcą, choć podejrzewamy również brak opon zimowych. Na całe szczęście w pobliżu byli Polacy, którzy ruszyli na pomoc kierowcy niemieckiego pocisku. Nie wiadomo gdzie odbywa się akcja na załączonym materiale filmowym, ale jest to raczej włoska część Alp, co można poznać po napisie „cartoline” na jednym z budynków. Włosi nazywają tak kartki pocztowe.