Niecierpliwy cwaniak w nowym Mercedesie nie mógł czekać: jednym manewrem załatwił 5 samochodów (wideo)

Śnieg i związane z nim utrudnienia na drogach mogą doprowadzać kierowców do granic wytrzymałości. Wielogodzinne korki, albo wolniej jadące pojazdy nie biorą się jednak bez powodu.

Ten kierowca nowiutkiego Mercedesa CLS był wyraźnie poirytowany powolną jazdą białego Tiguana na oblodzonym wzniesieniu zlokalizowanym w brytyjskim miasteczku. W dodatku Volkswagen poruszał się pod prąd, co nawet przez chwile nie zastanowiło kierowcy luksusowego modelu ze Stuttgartu.

> Warszawa. Kierowca Mercedesa CLA pomylił miasto z torem wyścigowym: nie było żadnych szans

Okazało się, że na właściwym pasie ruchu (przypominamy u ruchu lewostronnym) awaryjnie zatrzymał się Smart. Kierowca Volkswagena odpowiednio wcześniej zauważył przeszkodę na pasie ruchu i przeczuwał zagrożenie spowodowane śliską nawierzchnią, dlatego postanowił, że zjedzie pod prąd jeszcze przed wysepką oddzielającą pasy ruchu. Niestety niecierpliwy kierowca Mercedesa nie zamierzał pojechać za nim, a jeszcze go strąbił i wyprzedził. Później były już tylko wielkie oczy i ogromne zdziwienie.

> Mercedes Klasy E i nieplanowana wizyta na stacji benzynowej: powodem aquaplaning, jak z niego wyjść?

W ten oto sposób Mercedes wjechał w Smarta. Następnie uderzył w Tiguana i dwa inne zaparkowane pojazdy. Ubezpieczyciel na pewno nie będzie zadowolony. Mercedes CLS na polskim rynku startuje od 253 tysięcy złotych, ale egzemplarz na załączonym materiale filmowym z pewnością nie jest wariantem podstawowym. Jego rynkowa cena po doposażeniu m.in. w pakiet stylistyczny AMG może wynosić nawet około 400 tysięcy złotych.