Nie po to kupował SUV-a za 300 tysięcy, żeby pokonała go „kałuża”: a jednak bardzo się zdziwił (wideo)

Gdy Jaguar ogłosił powstanie pierwszego w swojej historii SUV-a (w 2013 roku), wielu klientom mocno spodobała się taka koncepcja. Brytyjska marka za sprawą tego samego właściciela ma bezpośredni dostęp do grupy doświadczonych inżynierów Land Rovera (specjalistów w SUV-ach i samochodach terenowych), dlatego ten pomysł nie mógł się nie udać.

Niektórzy jednak zbyt dosłownie wzięli do siebie powiązanie Land Rovera z Jaguarem. Na przykład ten kierowca F-Pace po zobaczeniu przed maską ogromnej kałuży postanowił z impetem przejechać przez wodę, nie zważając absolutnie na nic. Niedawno trzech kierowców BMW przekonało się na własnej skórze, że nie warto ryzykować szybkiego przejazdu przez zalany i nieznany teren.

Jaguar F-Pace, przejazd przez kałużę
Jaguar F-Pace, przejazd przez kałużę

„Ostry” przejazd skończył się na urwaniu przedniej tablicy rejestracyjnej i prawdopodobnie dostaniu się wody co cylindrów oraz innych podzespołów samochodu. Co istotne, przejechanie przez tą ogromną kałużę byłoby możliwe, gdyby kierowca wykazał się odrobiną rozsądku i przejechał przez nią wolno, ale stałą prędkością.

> Tesla w czasie powodzi płynie jak łódź: „spalinówka” bez szans w takiej sytuacji (wideo)

Jaguar F-Pace kosztuje na polskim rynku od 229 900 złotych. Najmocniejszy wariant tego modelu to F-Pace SVR z silnikiem V8 o pojemności 5.0 l i mocy 550 koni mechanicznych, który kosztuje 560 280 złotych.