„Boss” przyjechał pod supermarket Audi A5 pokręcić bączki: a tego słupa po prostu wcześniej tam nie było (wideo)

„Driftowanie” na terenach parkingów pod supermarketami jest ostatnio modne w całej Polsce. Pomimo ostrzeżeń policji i zainstalowanych kamer, najczęściej młodzi kierowcy przyjeżdżają swoimi samochodami i kręcą bączki w towarzystwie kolegów.

W ostatnich tygodniach nagrano już kilka manewrów asów z różnych pojazdów, którzy pokazali czym może skończyć się taka zabawa. Na przykład kierowca Jeepa zaliczył ostro zjazd prosto na drzewa, a młodziak z Subaru przywalił w jedyny słup betonowy w promieniu kilometra.

Ten kierowca Audi A5, którego idolem wyraźnie został „mistrz kierownicy” z S5, postanowił zademonstrować zgromadzonej publiczności możliwości legendarnego napędu quattro. Po kilku bączkach niemiecki samochód uderzył w słup, a kierowca nabawił się nie tylko wstydu przed chłopakami, ale również potężnych kosztów związanych z naprawą modelu z Ingolstadt. Pod maską Audi A5 można pracować wiele ciekawych jednostek napędowych, w tym motor benzynowy TFSI o pojemności 3.0 l i mocy 272 koni mechanicznych.

> Chciał pokazać jak szybkie jest jego Audi S3: cztery sekundy póżniej bardzo tego żałował (wideo)

Przypominamy, że za wprowadzanie pojazdu w poślizg w ruchu publicznym można otrzymać drogi mandat, a niektóre sprawy kierowane są nawet do sądu.

Drifting Audi vs Lamp Post from r/IdiotsInCars