Warszawa. Kierowca Mercedesa CLA pomylił miasto z torem wyścigowym: nie było żadnych szans

Jazda z dużymi prędkościami po miejskich drogach to absolutna głupota, która zagraża bezpieczeństwu wszystkim użytkownikom dróg. W mieście może wydarzyć się praktycznie wszystko, od wyskakującego przed maskę dziecka czy spotkania kierowcy, który nie respektuje zasad pierwszeństwa przejazdu. Po miejskich drogach warto poruszać się z przepisową prędkością 50 km/h. Nie tylko dlatego, że za dwukrotne przekroczenie tej prędkości policjanci mogą odebrać nam prawo jazdy.

Ten kierowca Mercedesa CLA (najprawdopodobniej wersja 45 AMG) poprzedniej generacji ewidentnie pomylił centrum Warszawy z torem wyścigowym. Na dwupasmowej drodze prowadził swojego Mercedesa z zawrotną prędkością (obstawiamy około 150 km/h), która doprowadziła do zderzenia z oznakowaniem wyznaczającym zwężenie. Na załączonym materiale wideo kierowcy samochodu z zamontowaną kamerką widać (odbicie na znakach), jak Mercedes przed zwężeniem „walił” długimi, aby pojazd poprzedzający zjechał na prawy pas. Nie było takiej możliwości z powodu zwężenia.

> Tragiczny wypadek Skody Fabii na DK8: uratować mógł go system „Lane Assist” (wideo)

W rezultacie piękny biały Mercedes będzie wymagał poważnej naprawy po zderzeniu z oznakowaniem. Całe szczęście, że nikt nie został ranny. Warto przypomnieć, że Mercedes CLA 45 AMG (jeszcze nie Mercedes-AMG CLA 45) w momencie premiery kosztował przynajmniej 224 500 złotych. Pod maską modelu siedzi silnik benzynowy o pojemności 2.0 l o mocy 360 koni mechanicznych, który pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w czasie 4,6 sekundy.