Starą Astrą F usiadł na ogonie pomarańczowego Lamborghini: kierowca włoskiego supercara był w szoku (wideo)

Wyobraź sobie, że dysponujesz 520-konnym Lamborghini Gallardo i jadąc lewym pasem z autostradową prędkością zauważasz w lusterkach starego Opla Astrę F (model produkowany od 1991 roku). Co robisz? Założę się, że na twojej twarzy pojawiłby się ironiczny uśmiech. „Pewnie jakiś napalony nastolatek ciśnie na maxa. Zaraz ci pokażę, do czego Ty w ogóle startujesz…”.

I rura! Gaz do dechy. Prędkości grubo powyżej 200 km/h… Nagle z przerażeniem odkrywasz, że niepozorna Astra dalej się Ciebie trzyma. Co więcej, podjeżdża maksymalnie pod zderzak, niejako sygnalizując, że blokujesz lewy pas… Fantazja? Nie. Z taką sytuacją spotkał się m.in. ten właściciel Lambo.

> Kierowca Bugatti Veyrona o mocy 1001 KM zmierzył się z leciwym BMW M5: jednego z nich zamurowało

Opel Astra F na załączonym materiale wideo podobno chowa pod maską silnik benzynowy o pojemności 2.0 Turbo. Właściciel nie podaje, jaką mocą dysponuje stary niemiecki hatchback, ale udało nam się znaleźć informacje o mocy „500+++”. Seryjna najmocniejsza Astra F 2.0i 16V generuje 150 koni mechanicznych oraz 195 Nm maksymalnego momentu obrotowego, które pozwalają na przyspieszenie do pierwszej setki w czasie równych 8 sekund. Wskazówka prędkościomierza kończy swój bieg po przekroczeniu 216 km/h.