Kupił nową Toyotę Suprę i przejechał 2 metry bez szwanku: to się nazywa utrata wartości w dniu zakupu (wideo)

Odbiór nowiutkiego samochodu z salonu samochodowego to szczególny moment w życiu. Emocje są tak silne, że niektórzy potrafią doprowadzić do dachowania po pięciu sekundach od odbioru wymarzonego auta, a jeszcze inni są w stanie zezłomować samochód 20 minut po opuszczeniu bram salonu (tak jak ten kierowca Lamborghini za ponad 1,5 miliona złotych).

Wielkim pechowcem okazał się tym razem nowy właściciel czerwonej Toyoty Supry wyposażonej w silnik benzynowy o pojemności 3.0 l i mocy 340 koni mechanicznych. Podstawowa wersja tego modelu na polskim rynku kosztuje grubo ponad 300 tysięcy złotych.

> Ile kosztuje nowa Toyota GR Supra ze słabszym silnikiem 2.0 258 KM? (polski cennik)

Właściciel w dniu odbioru Supry zabrał ze sobą przyjaciela, który zajął się nagraniem pierwszego startu. Ten dzień miał być jednym z najpiękniejszych w jego życiu, ale po przejechaniu zaledwie dwóch metrów kierowca uderzył w salonową ławkę. Co najdziwniejsze w tej sytuacji, pracownik Toyoty pomagał kierowcy w opuszczeniu ciasnego wyjazdu z salonu i najwyraźniej jego myśli były zajęte czym innym.

> Toyota Supra GRMN dostanie silnik (S58) z nowego BMW M3 o mocy 510 KM? To prawie pewne

Przedni zderzak do najnowszej generacji Toyoty Supry w popularnym serwisie aukcyjnym można nabyć za około 5 tysięcy złotych. Jeśli jednak wymianą miałby zająć się autoryzowany serwis Toyoty do tej kwoty należałoby doliczyć kolejne kilka tysięcy złotych.

Salesperson drives customer’s new Supra into a bench halfway off the showroom floor from IdiotsInCars