Przyjechał do Polski Aston Martinem i chciał pokazać kto rządzi na drodze: zwycięzcą okazał się kto inny (wideo)

Aston Martin DB9 to bez wątpienia gorąca propozycja. Produkowany od 2003 roku roku model w brytyjskiej fabryce w Gaydon jest napędzany przez potężny silnik V12 o pojemności 5.9 l i mocy 476 koni mechanicznych oraz 600 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

W dobie dzisiejszej motoryzacji osiągi może nie robią tak dużego wrażenia, ponieważ DB9 przyspiesza do pierwszej setki w 4,8 sekundy, podobnie jak niedawno zaprezentowany Volkswagen Tiguan R, ale moc z pewnością wystarczy do czerpania wielu przyjemności z jazdy. Szczególnie, że wskazówka prędkościomierza kończy swój bieg dopiero na wartości 306 km/h.

> „Leciwy” SLR McLaren vs Ferrari GTC4 i Aston Martin DBS: czy jeden z największych „kozaków” lat dwutysięcznych ma szansę z nowymi supersamochodami?

Na polskich drogach coraz częściej można spotkać egzotyczne modele różnych marek, również Aston Martina. W tym przypadku auto dotarło do naszego kraju z zagranicy, natomiast jego kierowca bardzo pragnął zaznaczyć swoją obecność na drogach. Przy pierwszej lepszej okazji spotkania szybkiego zawodnika po prostu więc ruszył za nim w pościg. Gdy udało mu się już zademonstrować potęgę Astona i zdobyć szacunek motocyklisty, cały jego misterny plan poszedł…