Miód na oczy. Kierowca busa blokował pusty pas ruchu przed zwężeniem i dostał nauczkę (wideo)

Na polskich drogach wciąż panuje plaga szeryfów drogowych. Mimo coraz częstszych interwencji policji oraz publicznego obwieszczania wiedzy na temat „jazdy na suwak”, wielu kierowców ma wyraźny problem ze zrozumieniem prostej zasady, która funkcjonuje w każdym europejskim państwie i pomaga rozładowywać korki.

Ten kierowca białego busa (Volkswagen Transporter T4) postanowił, że na śląskim odcinku autostrady A1 zablokuje prawy pas ruchu. W jego mniemaniu miało to zapobiec „cwaniakom”, którzy dojeżdżają do końca pasa ruchu i zmieniają go dopiero przed faktycznym zwężeniem. Oczywiście jest to błędne myślenie, które nie tylko świadczy o kompletnym braku pojęcia kierowcy o przepisach ruchu drogowego, ale również powoduje jeszcze większe korki. Zasada jazdy na suwak jest bardzo prosta – każdy kierowca wpuszcza jeden samochód z ulicy podporządkowanej lub jadący na pasie bocznym. W rezultacie korki stają się mniejsze lub są całkowicie eliminowane. Korzyść odnoszą więc wszyscy.

> Jest tu jakiś cwaniak? „Pan” z czarnego BMW 5 E60 szybko pożałował swojego manewru (wideo)

Za blokowanie pasa ruchu bądź utrudnianie przejazdu innym pojazdom taryfikator przewiduje mandat w wysokości do 500 złotych. Mamy nadzieję, że takim mandatem został ukarany kierowca samochodu dostawczego.

> Cwaniak z Audi A3 wyskoczył z łapami, ale zapomniał mózgu: do auta wracał jeszcze szybciej (wideo)

Nieoznakowany radiowóz na załączonym materiale to Kia Stinger, która kilka lat temu trafiła do służby w polskie policji. Pod maską wersji nieoznakowanych siedzi motor benzynowy o pojemności 2.0 l i mocy 245 koni mechanicznych. Policjanci w koreańskim modelu są w stanie przyspieszyć do pierwszej setki w czasie 6,3 sekundy oraz osiągnąć prędkość maksymalną 233 km/h.