Założył koguta na dach i pędził 350 km/h Veyronem po autostradzie. 400 km/h nie był w stanie pójść z jednego powodu (wideo)

Mając Clio, Corsę czy inne zwykłe auto, najczęściej bez problemu można sprawdzić jego maksymalną prędkość. Jedziemy na trochę lepszą drogę, gaz w podłogę i te 170-180 wreszcie wskoczy na licznik. Co jednak, jeśli mamy Veyrona?

Recepta jest trochę bardziej skomplikowana. Otóż jedziemy do Niemiec, na autobahne, przyczepiamy policyjne koguty na dach i jazda. Udając panów w mundurach z kamerą w środku ruszamy na wypróbowanie możliwości naszego superauta.

> Biało-czerwonym Bugatti pojechał tam, gdzie bieda aż piszczy: w życiu nie najadł się tylu stresu (wideo)

Właśnie na taki pomysł wpadł właściciel jednego z Veyronów. Zrobił dokładnie to samo, co opisałem powyżej. Nie wiem jak wy, ale ja przy takiej prędkości byłbym w 100% skupiony na drodze, a nie próbowałbym jeszcze trzymać telefon w ręku.

> Ile kosztuje używane Bugatti Chiron w leasingu (na firmę)? Za miesięczną ratę kupisz Porsche i jeszcze zostanie na paliwo

Dla tych, którzy spytają, dlaczego nie pojechał więcej. Jak widać na filmiku, prędkość zatrzymała się na trochę ponad 350km/h. Jest to maksymalna prędkość zwykłego trybu drogowego. Żeby pojechać ponad 400km/h konieczne są pewne czynności. Zatrzymujemy samochód, wsadzamy specjalny kluczyk w specjalne miejsce po lewej stronie siedzenia kierowcy i przekręcamy go. Komputer sprawdza wszystkie systemy i jeśli uzna je za sprawne, chowa spojler na stałe, a cały auto obniża się z 12,5cm do 6,5cm. Po całej tej transformacji możemy ruszać.

> Jedyne na świecie Bugatti Veyron L’or Blanc wjechało w słomę: nowy zderzak będzie kosztował 150 tysięcy złotych (?)

Chyba nie muszę mówić, że takie zabawy na publicznej drodze, nawet z kogutem na dachu, są szalenie niebezpieczne. Także, jeśli jesteś posiadaczem Veyrona, nie próbuj tego w domu.