Porsche Taycan Turbo wjechało w przyczepę z belami niedaleko Augustowa: elektryk za ponad 600 tysięcy jest prawdopodobnie nie do uratowania

Porsche Taycan Turbo to piekielnie mocny samochód elektryczny, który jest szybszy od niejednego supersamochodu. Elektryk od Porsche sprzedaje się wyśmienicie, najlepiej na rynkach Starego Kontynentu. Tylko w sierpniu Porsche znalazło 1183 nabywców elektrycznego modelu, czyli o ponad 300 egzemplarzy więcej niż na przykład na popularnego SUV-a Cayenne (!).

To oznacza, że również na polskich drogach jeden z najszybszych modeli elektrycznych będzie coraz częściej widoczny. Niestety wiąże się to też z tym, że istnieje większe prawdopodobieństwo na wypadek z udziałem piekielnie szybkiego Taycana.

> Porsche Taycan Turbo S vs. Tesla Model S P100D: który samochód elektryczny jest szybszy? (wideo)

Do takiego incydentu doszło w ubiegły weekend na drodze w Sztabinie w Podlaskim, niedaleko Augustowa. Kierowca Porsche Taycan Turbo zderzył się, a właściwie z pełnym impetem wjechał w przyczepę z belami. Uderzenie było tak mocne, że jedna z beli wylądowała na dachu niemieckiego pojazdu. Zdjęcia z wypadku obiegły serwis społecznościowy Facebook (fot. D1CK).

Porsche Taycan Turbo, wypadek pod Augustowem: fot: D1CK (faceebok)
Porsche Taycan Turbo, wypadek pod Augustowem: fot: D1CK (faceebok)
Porsche Taycan Turbo, wypadek pod Augustowem: fot: D1CK (facebook)
Porsche Taycan Turbo, wypadek pod Augustowem: fot: D1CK (facebook)

Szczęście w nieszczęściu, że kierowca Taycana wyszedł z wypadku bez szwanku. Policja uznała winnego kierowcę Porsche (został ukarany mandatem), ale doszły do nas tłumaczenia kierowcy sugerujące, że naczepa nie była odpowiednio oświetlona. Do incydentu doszło za łukiem drogi krajowej DK8.

> Porsche Taycan Turbo S: launch control, przyspieszenie i prędkość maksymalna

Porsche Taycan Turbo zostało w Polsce wycenione na ponad 650 tysięcy złotych w podstawowej wersji wyposażeniowej. Warto dodać, że nie jest to najszybsza wersja tego modelu. Na szczycie stoi wariant Taycan Turbo S, którego można kupić za dokładnie 794 000 złotych.