Pojechał na pole, posłuchał wydechu i spalił nowiutkiego Mercedesa-AMG GT 63 S za ponad milion złotych (wideo)

Jak bardzo może być sfrustrowany właściciel luksusowego samochodu, który regularnie odmawia posłuszeństwa, a diler wykręca się od odpowiedzialności? Na przykład pewien rosyjski vloger, właściciel Mercedesa-AMG GT 63 S 4MATIC+ po pięciu wizytach w serwisie postanowił spalić swój samochód za ponad milion złotych na szczerym polu. Nie jest to nowa sytuacja – już w przeszłości zdarzało się, że właściciele luksusowych modeli niszczyli swoje egzemplarze, aby wyrazić niezadowolenie i przestrzec innych przed zakupem samochodów danej marki.

W tym przypadku diler Mercedesa nie potrafił sobie poradzić z naprawą samochodu i często przechowywał go przez kilka tygodni. Rosyjski vloger kupił więc auto za ogromne pieniądze, z którego przez większość czasu nie mógł korzystać. Nie zamierzał też przekomarzać się z dilerem i wysłał wiadomość do centrali Mercedesa na swój własny sposób.

Mercedes-AMG GT 63 S 4MATIC+ to zaprezentowany w 2018 roku rywal Porsche Panamery. Spalony egzemplarz to obecnie najmocniejsza wersja tego modelu, która chowa pod maską silnik benzynowy o pojemności 4.0 l i mocy 639 koni mechanicznych. Według danych producenta, auto przyspiesza do pierwszej setki w czasie 3,2 sekundy oraz osiąga prędkość maksymalną 315 km/h. Na polskim rynku Mercedes-AMG GT startuje od 430 tysięcy złotych za wersję AMG GT 43 4MATIC+. Wersja AMG GT 63 S 4MATIC+ w podstawowej wersji kosztuje 823 600 złotych, ale wystarczy kilka dodatków, żeby przebić barierę miliona złotych.

> Mercedes-AMG GT63 S vs. Audi RS7: różnica w mocy nieduża, ale w cenie kosmiczna (wideo)

Warto przypomnieć, że w czerwcu Mercedes-AMG GT 4-Door Coupe został odświeżony i otrzymał m.in. nowocześniejszy system multimedialny oraz panoramiczny kokpit w standardzie. Jeszcze w tym roku powinien zadebiutować wariant AMG GT 73 o mocy około 800 koni mechanicznych wyposażony w silnik benzynowy oraz elektryczny zamontowany na tylnej osi.