Choć zarówno Lamborghini Urus, jak i Mercedes-AMG G63 to na pierwszy rzut oka konkurencyjne modele, w rzeczywistością różnią się od siebie pod wieloma względami. Włosi przy projektowaniu Urusa kładli największy nacisk na uzyskiwanie wysokich prędkości i najlepszych właściwości jezdnych. Mercedes-AMG proponuje mocną terenówkę, której właściciel wjedzie nawet w najtrudniejszy teren.
Standardowa wersja G63 nie ma szans z Urusem w pojedynku na prostej. Fabryczny motor 4.0 V8 z podwójnym turbodoładowaniem generuje 577 koni mechanicznych i 850 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Dla porównania, Urus również dysponuje jednostką 4.0 V8 z podwójnym turbodoładowaniem, ale o mocy 650 koni mechanicznych. G63 waży 2650 kilogramów, Urus „tylko” 2200 kilogramów.
Zobacz również
Wygląda „pudełkowato”, ale dobrze sprawdzi się jako auto rodzinne. Kię EV5 z rocznika 2025 można kupić o 43 590 zł taniej
Dealerzy nie czekają do 2027 roku i już wyprzedają nowego Mercedesa CLA. 163 tys. zł za wersję ze spalaniem 4,9 l
Chińska alternatywa dla Mercedesa klasy S z miękką hybrydą za 240 tys. zł. Marka urosła w Polsce 21 razy od zeszłego rokuAby wyrównać szanse, ten konkretny egzemplarz G63 został poddany modyfikacjom, które podniosły moc silnika V8 do 700 koni mechanicznych. Ulepszenia obejmują m.in. układ wydechowy, jednak Klasa G wciąż jest dość ciężka i ma aerodynamikę porównywalną do cegły.
Czy kultowa Gelenda może mierzyć się z najszybszym SUV-em świata? Materiał filmowy poniżej odpowiada na to pytanie.



