Kupił nowy samochód w salonie, ale wyjechać już nie potrafił (wideo)

Odbiór zupełnie nowego samochodu z salonu wiąże się z silnymi emocjami. Nowy właściciel przeżywa każdą taką chwilę, a przecież w większości przypadków jest ich w życiu niewiele. Na przykład ten Pan zakupił nową Kię Carnival, która w formie najnowszej generacji (III) produkowana jest od 2014 roku. Na naszym rynku ten model jest niedostępny, dlatego warto dodać, że mówimy o samochodzie klasy Forda Galaxy czy Seata Alhambra, który niedługo przejdzie na emeryturę.

Do tego nieprzyjemnego incydentu doszło gdzieś w Azji. Po oficjalnym odbiorze kluczyków, uruchomieniu pojazdu i próbie wyjazdu z punktu wydawania nowych samochodów, Pan uderzył w betonowe ogrodzenie salonu. Nie znamy przyczyny uderzenia, ale domyślamy się, że kierowca mógł po raz pierwszy obsługiwać automatyczną skrzynię biegów. Prędkość na szczęście nie była duża, ale wystarczyła, żeby poduszki powietrzne się aktywowały. Do wymiany będzie też cały pas przedni, w tym przedni zderzak, grill oraz maska.

Nieco mniej szczęścia miał diler Toyoty z Nowego Jorku, o czym powstał już osobny wpis na naszym blogu. Tym, którzy jeszcze nie widzieli, przypomnijmy, że klient podczas jazdy testowej nową Suprą z silnikiem o pojemności 3.0 l całkowicie roztrzaskał japoński samochód sportowy o drzewo. Cud, że nikomu nic się nie stało.