W Internecie od rana krążą tajemnicze zdjęcia przedstawiające najprawdopodobniej Bentleya Bentaygę po faceliftingu (2021). O tym, że Brytyjczycy planują odświeżenie swojego SUVa wiemy już od dłuższego czasu. Szpiegom motoryzacyjnym kilkukrotnie udało się przyłapać lekko zamaskowany prototyp.
Nie jesteśmy w stanie zweryfikować autentyczności tych zdjęć, ale wiele wskazuje na faktyczny przeciek. Jeśli fotografie okażą się prawdziwe, nowa Bentayga (2021) otrzyma reflektory o bardziej owalnym kształcie, przeprojektowany zderzak z nową dolną kratką i wlotami powietrza, a także lekko zmodyfikowany przedni grill. Żadne obrazy z wycieku nie pokazują tyłu nadwozia, ale należy spodziewać się nowych tylnych świateł oraz przemodelowanego zderzaka.
Zobacz również
Za 122 400 zł oferuje silnik 2.0 l o mocy 184 KM. Ten japoński SUV wyróżnia się na tle konkurentów
Ford Kuga ST Line z rabatem 46 430 zł kosztuje 129 900 zł. Jego bagażnik jest o 138 litrów większy niż w MG HS
Audi Q5 sprzedawało się w kwietniu lepiej niż Cupra Formentor. Przeceny o prawie 60 tys. zł robią swoje> Bentley Bentayga po liftingu (2021): będzie bardziej sportowy, a co z wersją plug-in hybrid (PHEV)?


Jeśli chodzi o wnętrze, modyfikacje są niewielkie. Najbardziej istotne jest wprowadzenie w pełni cyfrowego zestawu wskaźników oraz przeprojektowane otwory wentylacyjne. Powiększony został centralny ekran systemu informacyjno-rozrywkowego, który nie jest już otoczony pokrętłami i przyciskami.
> Bentayga schodzi jak ciepłe bułeczki: Bentley codziennie sprzedaje 14 egzemplarzy

Pod maską nie spodziewamy się większych zmian. Bentayga Hybrid prawdopodobnie zachowa konfigurację turbodoładowanego silnika 3.0 V6 z silnikiem elektrycznym o łącznej mocy 443 koni mechanicznych, natomiast na szczycie oferty pozostanie Bentaya Speed z motorem W12 o mocy 635 koni mechanicznych. Oficjalne zdjęcia oraz dane techniczne powinniśmy poznać w najbliższych tygodniach.
> Tak mogłaby wyglądać nowa Bentayga, gdyby styliści wzorowali się na Bacalarze za 7 milionów złotych



