Chociaż Kia niedługo zaprezentuje Stingera po liftingu 2021, który nareszcie otrzyma głośniejszy układ wydechowy w wersji z silnikiem V6 o pojemności 3.3 l, wiele wskazuje na to, że będzie to ostatni Stinger wyposażony w silnik spalinowy.
Sprzedaż modelu maleje z miesiąca na miesiąca, natomiast twarde dane wskazują na drastycznie malejący popyt i spadek sprzedaży o 18% w 2019 roku w stosunku do 2018 roku.
Zobacz również
Japoński SUV za 113 990 zł znów zaczyna mieszać w głowach, a naprawdę długo tego nie robił. Pali 6,3 l z czterech cylindrów
Żaden elektryk w trasie nie dorówna spalinówce, ale ten naprawdę się stara. Na obniżkę ceny Mercedesa CLA warto poczekać
Z silnikiem 1.6 160 KM, 620-litrowym bagażnikiem i ceną 114 900 zł ten Hyundai ma aż za dużo sensu. LED-y i grzane fotele w ceniePandemia koronowirusa nie pomaga koreańskiemu producentowi. Sprzedaż samochodów marki Kia spadła o 21% w pierwszym kwartale 2020 roku w porównaniu do analogicznego okresu 2019 roku. Pandemia zmusza producentów do priorytetowego traktowania rentownych modelu, aby jak najbardziej zminimalizować straty finansowe. To stawia Stingera w niebezpiecznej pozycji; podobno waży się los tego modelu. Warto dodać, że podobna sytuacja dotyczy Renault i modelu Alpine A110.
> Renault może uśmiercić Alpine A110 zaledwie trzy lata po premierze
Kia Stinger ma jednak szanse na przetrwanie. „Technologia zmierza w kierunku pojazdów elektrycznych i wiele modeli należy przekształcić w modele EV” – powiedział Karim Habiba, szef designu Kia.
Bardzo możliwe, że w ciągu kilku najbliższych lat Kia zrezygnuje z wersji silnikowych 2.0 l Turbo oraz 3.3 V6 na rzecz wariantu bądź wariantów wyłącznie elektrycznych. Tym bardziej, że Kia rozpoczęła nawet współpracę z firmą Rimac, która jest specjalistą w dziedzinie superszybkich samochodów elektrycznych.



