McLaren P1 to jeden z najbardziej wyjątkowych i najszybszych samochodów świata. Ważący 1547 kilogramów hybrydowy brytyjski pojazd zastąpił na rynku McLarena F1 i generuje 903 koni mechanicznych oraz 979 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Od premiery w Paryżu w 2012 roku minęło już jednak sporo czasu, dlatego McLaren rozpoczął prace nad następcą P1. Dyrektor generalny McLarena – Mike Flewitt – potwierdził, że nowego modelu można spodziewać się w 2024 roku. Nie wiadomo jednak czy również będzie hybrydowy czy jednak w pełni elektryczny.
Zobacz również
57 tys. km w cztery lata i twarde zderzenie z rynkiem. Z dawnej ceny zostało tylko 38%, o ile ktoś zapłaci
Ma o 257 KM mniej, a w praktyce ucieka Omodzie 9. Rodzinny SUV z rocznika 2025 potaniał o 64 200 zł
Ten SUV za 108 tys. zł ma 513 l bagażnika i 20 cm prześwitu. Jego pięć minut minęło, ale nadal ma sens„Patrząc w przyszłość, nowy hypercar będzie miał napęd hybrydowy lub elektryczny. Lubię samochody elektryczne, miałem nawet ostatnio okazję nimi jeździć. Mają niesamowite osiągi, ale wciąż jest duży problem z czasem ładowania. Weźmy na przykład model 765LT, którego klienci wybierają głównie z myślą o jeździe po torach wyścigowych. Gdyby to był samochód elektryczny, kierowca na pełnej baterii mógłby pojeździć może trzydzieści minut, a następnie musiałby go ładować cały dzień. To nie jest dobry pomysł” – powiedział Flewitt.
Według magazynu Autocar następca McLarena P1 otrzyma układ hybrydowy, który zakłada napęd przednich kół przez silnik elektryczny, a tylnych przez benzynowy motor V6.
Flewitt dodał, że propozycja brytyjskiego rządu dotyczącą zakazu sprzedaży samochodów z silnikami benzynowymi oraz wysokoprężnymi do 2035 roku nie są miłą niespodzianką. McLaren dołączy do tych, którzy są za modelami hybrydowymi.
Źródło: Autocar



