Jeśli jesteś fanem marki Mazda, albo po prostu ponadprzeciętnie interesują Ciebie jej losy to wiedz, że Mazda w ciągu najbliższych dwóch lat nie pokaże żadnego nowego modelu samochodu – przynajmniej do marca 2022 roku. Obecna gama modeli nie otrzyma żadnych istotnych faceliftingów, ani zmian. Sytuacja ta nie dotyczy wprowadzenia do salonów elektrycznego modelu Mazda MX-30, ale ten został zapowiedziany dużo wcześniej.
Jaki jest powód zastoju Mazdy do marca 2022 roku?
Zobacz również
Z silnikiem 1.6 160 KM, 620-litrowym bagażnikiem i ceną 114 900 zł ten Hyundai ma aż za dużo sensu. LED-y i grzane fotele w cenie
Bezpieczny SUV premium za 146 tys. zł. Dwie rzeczy dają mu realną przewagę nad konkurencją
111 775 zł rabatu na rodzinnego SUV-a Audi. Niemcy nie chcieli być gorsi od Lexusa, ale powodów jest więcejFirma podobno opracowuje nową płytę podłogową i skupia się na nowych układach napędowych, które zadebiutują przed marcem 2023 roku. Nowa platforma ma być elastyczna i pozwoli na wprowadzenie technologii tzw. „miękkiej hybrydy” i nowych modeli całkowicie elektrycznych. Mówi się również o nowych sześciu silnikach, umożliwiających rywalizację z Lexusem, Mercedesem czy BMW. To ogromne przedsięwzięcie japońskiego producenta, które pochłonie ogromne ilości pieniędzy.
Cel jest jeden. Nowe technologie mają pozyskać nowych klientów. Obecna gama modelowa Mazdy obejmuje modele: Mazda2, Mazda3, Mazda6, Mazda CX-3, Mazda CX-30, Mazda CX-5, Mazda MX-5 i nowa Mazda MX-30. Najtańszym modelem w ofercie jest najmniejsza Mazda, która w polskim cenniku startuje od 70.900 złotych. Najnowsza spalinowa Mazda w ofercie – CX-30 – jest dostępna od 101.900 złotych.
Elektryczna Mazda MX-30 2020 – zdjęcia:









