Mroźna Laponia, napęd na cztery koła i nietknięta przez człowieka przyroda. To brzmi jak doskonały scenariusz na test samochodu (albo samochodów). W tym przypadku miałem okazję sprawdzić najnowsze modele Skody z napędem 4×4 – Octavię Scout, Karoqa 4×4 oraz Kodiaqa 4×4. Jak działa napęd w Skodzie?
Ivalo to miasteczko położone za kręgiem polarnym. W ramach ciekawostek warto dodać, że w tej małej miejscowości znajduje się najwyżej położone lotnisko w Finlandii. Kilkanaście kilometrów od lotniska zbudowano centrum szkoleniowe World Test, które w bezpiecznych warunkach pozwala na sprawdzenie zachowania samochodów na lodzie oraz śniegu. Co ciekawe do dyspozycji uczestników oddano nawet kryty tor, dostępny latem!
Zobacz również
Rocznik 2025 oznacza cenę niższą o 23 tys. zł. Bagażnik hiszpańskiego SUV-a ma do 642 l, więcej niż MG HS
Zmieści rower bez zdejmowania koła i kosztuje 86 900 zł. To nie jest „chińczyk” ani Dacia, choć powstaje w Rumunii
Ma 6 miejsc, 215 KM i napęd 4×4. Koreański SUV potaniał o 67 tys. zł, ponieważ stoi od 2024 rokuKaroq, Kodiaq, Octavia Scout
Wszystkie trzy modele zachowywały się bardzo pewnie i dostarczały mnóstwo radości z jazdy. Chcesz bezpiecznie przejechać po lodzie? Nie ma problemu! A może wolisz szybszą jazdę bokiem? Ależ proszę! Skody 4×4 odnajdują się w każdym z tych przypadków.
Jak działa napęd na cztery koła w ŠKODZIE?
Za płynne przenoszenie momentu obrotowego na koła odpowiada sterowane elektro-hydraulicznie wielopłytkowe sprzęgło. Jego zaletą jest dołączanie w razie potrzeby napędu tylnej osi. W połączeniu z układami i funkcjami samochodu można doprowadzić do sytuacji, w której moment obrotowy będzie przenoszony nawet w 85% na jedno z kół. Wszystko będzie odbywało się płynie i bez jakiejkolwiek ingerencji kierowcy. W zależności od sytuacji na drodze, rodzaju nawierzchni i intencji kierowcy, rozdział momentu obrotowego będzie się odbywał w sposób mający na celu optymalizację trakcji. Dzięki temu niezależnie, czy w zimie, czy w lecie, jeśli zajdzie taka potrzeba, auto będzie dynamicznie ruszało i przyspieszało. Docenią to kierowcy lubiący opuszczać utwardzone szlaki, holujący przyczepy, czy podróżujący po drogach o dużym nachyleniu.
Dużym ułatwieniem będzie tryb off-road, działający w zakresie od 0 do 30 km/h, dzięki któremu auto jeszcze lepiej będzie się prowadziło w trudnych warunkach. Po jego włączeniu zmienia się charakterystyka pracy układów elektronicznych, silnika i skrzyni biegów i reakcja na gaz. W trybie off-road łatwiej będzie ruszyć pod górę na wniesieniu, ASR i ESC pozwolą na zerwanie przyczepności zarówno przy ruszaniu jak i przy hamowaniu bez uszczerbku, jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa. Również zjazd ze wzniesienia będzie dużo łatwiejszy dzięki automatycznemu utrzymaniu stałej prędkości zjazdu.
Ucz się!
Na naukę nigdy nie jest za późno. Szkolenia z jazdy po śniegu zawsze będą owocować lepszą reakcją kierowcy podczas codziennego użytkowania samochodu zimą. Napęd na cztery koła w zimowych warunkach sprawdza się znacznie lepiej niż modele z napędem na jedną oś, ale szkolenia w obu przypadkach będą ogromną wartością dodaną, która może uratować nie tylko przed stłuczką, ale też poważniejszymi konsekwencjami.



