Mercedes-Benz GLA został po raz pierwszy zaprezentowany we wrześniu 2013 roku. Niewielkie, ale napompowane i dynamiczne nadwozie od razu przyciągnęło wielu zainteresowanych. Auto bardzo dobrze przyjęło się na rynku i jest ciekawą alternatywą dla osób szukających kompaktowego luksusowego SUV-a.

GLA, podobnie jak A-klasa B-klasa i CLA powstało na patformie MFA. Jego długość wynosi 4,41 m, szerokość 1,80 m, natomiast wysokość 1,49 m, przy rozstawie osi 2,699 m. Nadwozie charakteryzuje się bardzo niskim współczynnikim oporu powietrza (0,29 Cd), przyczyniając się do niskiego zużycia paliwa, lepszych osiągów i mniejszego hałasu w kabinie. Linia nadwozia jest nowoczesna i przyciąga przede wszystkim młodszą klientelę. Relingi dachowe, chromowane elementy, przedni zderzak ze sporym wlotem powietrza, reflektory wykonane w technologii LED czy w przypadku tego egzemplarza – wyjątkowy kolor nadwozia za prawie 7.000 złotych – sprawiają solidne wrażenie. Całość stoi na 18-calowych, 5-ramiennych aluminiowych felgach.

Wewnątrz już na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że całość została opracowana w sposób zgodny z nowoczesnymi zasadami ergonomii. Wszystko jest pod ręką, kierowca wygodnie usiądzie na swoim miejscu i dobierze odpowiednią pozycję, natomiast kierownica perfekcyjnie leży w dłoniach. Na ograniczoną przestrzeń mogą narzekać jedynie pasażerowie siedzący z tyłu.

Na duży plus zasługuje dostęp do bagażnika, który oferuje 421 l pojemności. Po złożeniu tylnej kanapy wielkość wzrasta do 1235 l.

Widoczność jest bardzo dobra w każdą stronę, choć osoba, która konfigurowała testowy model dopuściła się karygodnego błędu i zapomniała o kamerze cofania.

Większość materiałów użytych do wykończenia wnętrza jest bardzo dobrej jakości i tylko niektóre partie (szczególnie te dolne) mogłyby być bardziej miękkie. Nic za to nie trzeszczy i pozwala poczuć się godnie i bogato, tak jak powinno być w samochodzie marki premium. Bardzo przyjemnym dodatkiem są przypominające drewno wstawki na konsoli centralnej, choć nie każdemu przypadną one do gustu.

Pod maską auto siedzi 2,0 l jednostka benzynowa o mocy 211 KM. Samochód żwawo przyspiesza i przyjemnie radzi sobie na trasie. GLA 250 4Matic katalogowo osiąga setkę w czasie 7,1 s. Motor ogólnie sprawia wrażenie bardzo cichego i nie prowokuje do szybkiej jazdy, pod warunkiem, że nie będziemy gwałtownie odpuszczać gazu – wówczas do uszu dobiega wciągające syczenie zaworu upustowego.

Mercedes GLA prowadzi się pewnie i stabilnie, głównie za sprawą napędu 4Matic. Podwyższone nadwozie nie powoduje niepożądanych przechyłów podczas pokonywania zakrętów, ale momentami zawieszenie bywa zbyt twarde. Oczywiście w GLA nie musimy się obawiać o nasze zeby, ale Mercedes przyzwyczaił nas do nieco bardziej miękko zestrojonych układów zawieszenia.

Średnie spalanie oscyluje w granicach 9 l paliwa na 100 km, natomiast w mieście spalanie wzrasta nawet do 10 l paliwa na 100 km. Na trasie podczas spokojnej jazdy można zejść do 7,5 l paliwa na 100 km

Wniosek.

Mercedes GLA charakteryzuje się podwójną naturą. Z jednej strony dobrze mu na ulicach miast i autostradach, z drugiej zaś nie pogniewa się za wjazd w trudniejszy teren. GLA to idealne połączenie luksusu, osiągów i uniwersalności.

Auto startuje od około 144.000 złotych. Nasza testówka za sprawą licznych dodatków zostałą wyceniona na 226.000 złotych.

Dane techniczne

1991 cm3, R4 Turbo, 7-biegowy automat, 350 Nm, 211 KM, masa własna: 1505 kg