Pokazywany szerokiej publiczności na targach we Frankfurcie koncepcyjny Seat Leon Cross Sport nie trafi jednak do seryjnej produkcji. Angel Lahoz w wywiadzie dla Autocar powiedział, że “…auto mogłoby trafić na drogi już jutro, ale jednak pozostanie samochodem koncepcyjnym.”

Przypomnijmy, że za napęd miał odpowiadać 2-litrowy silnik benzynowy generujący 300 KM i 380 Nm. Stały napęd na cztery koła miał zapewniać przyspieszenie do setki w czasie 4,9 sekundy.

Zapytany czy ma to związek z aferą DieselGate odpowiedział, że nie ma ona żadnego wpływu na plany rozwoju marki.