Czasem o wszystkim decydują milisekundy. Na własnej skórze przekonał się o tym pewien szalejący po publicznych drogach motocyklista, które cudem uniknął zderzenia ze stojącym na środku drogi samochodem osobowym…

2 komentarze
  1. Za*ierdala pewnie setą, a później “are you fucking stupid”, mam nadzieje, że mówił do swojego odbicia w bocznym lusterku..

Komentowanie zostało wyłączone.