Infiniti Q50 2.2D Premium [test]

Infiniti Q50 po raz drugi gości na naszym parkingu. Tym razem mamy do dyspozycji model wyposażony w silnik wysokoprężny o pojemności 2,2 l i mocy 170 KM oraz 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Europejskie modele wyposażone w jednostki diesla stanowią bardzo przyzwoity procent sprzedaży luksusowych samochodów w Polsce. Nic więc dziwnego, że Infiniti zdecydowało się na wprowadzenie do oferty sprawdzonego motoru Mercedesa.

Infiniti Q50 wygląda dobrze. Bardzo dobrze. Mimo skomplikowanych kształtów Q50 zachowuje harmonie i doskonałe proporcje. Nadwozie z przodu przypomina filozofię stylistyczną Lexusa, natomiast z tyłu nietrudno doszukać się podobieństw z Mazdy 6.

W naszym egzemplarzu na pokładzie znalazł się Drive-by-wire. Koła sterowane są w pożądnym kierunku przez silniki elektryczne. Pozwoliło to wyeliminować mechaniczne połączenie kierownicy z kołami. Szerzej o tym systemie możecie przeczytać w teście Q50S. W modelu Q50S Hybrid system ten występuje w standardzie.

2.2-litrowy czterocylindrowy motor wysokoprężny generuje 170 KM i 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego przy 1600-2800 obr./min. Przyspieszenie od 0-100 km/h wynosi 8,5 sekundy natomiast prędkość maksymalna to 230 km/h. Napęd jest przekazywany na tylną oś za pomocą 7-biegowej automatycznej skrzyni biegów.

Ważące 1764-kilogramów Infiniti Q50 2.2 diesel może nie cieszy się sportowymi osiągami, ale nie męczy. Jazda sprawa ogromną przyjemność, a wyprzedzanie czy prowadzenie przy autostradowych prędkościach to czysta przyjemność. W dodatku spalanie jest tak niskie, że na baku (pojemność 71 litrów) jesteśmy w stanie przejechać nawet 1400 kilometrów. Średnie spalanie oscyluje w granicach 5,0 l ropy na 100 km. Nam udało się zejść nawet do 3,9 l ropy na 100 km.

Wyposażenie Infiniti Q50 obejmuje wiele udogodnień oraz innowacyjnych systemów. Od adaptacyjnego tempomatu, przez Intelligent Cruise Control, Around View Monitor i rozpoznawanie mowy. Komputer z systemem Infiniti InTouch został opracowany w taki sposób, aby kierowca miał nieskończone możliwości personalizacji. Co ważne, ergonomia stoi na wysokim poziomie, a nawigacja po wszystkich opcjach jest intuicyjna.

Fotele zasługują na oceną wzorową. Są tak wygodne, że jestem w stanie uwierzyć przedstawicielom Infiniti, że zostały opracowane przy współpracy z… NASA w stanie nieważkości. Na tylnej kanapie miejsca jest nieco więcej niż u konkurentów w postaci Mercedesa Klasy C i BMW serii 3. Narzekać nie można także na pojemność bagażnika – 500 litrów w zupełności wystarczy, aby pomieścić walizki pasażerów. Nie spodobał nam się jedynie sposób zamykania klapy. Jak na auto marki premium, dźwięk wydobywający się przy zamykaniu jest tandetny i przywołuje na myśl samochody z lat 90-tych. Aż prosi się o elektryczny proces zamykania klapy.

Infiniti Q50 2.2D Premium to dobra propozycja dla oszczędnych. W dodatku wygląda świetnie, oferuje wystarczająco dużo miejsca i perfekcyjnie sprawdza się na długich trasach. Elektryczne wspomaganie kierownicy zapewnia komfort na najwyższym poziomie, jednocześnie nie tracąc na sportowej charakterystyce. Q50 jest jak “Englishman in New York” z klipu Stinga. Prawdziwy indywidualista. Jedyny w swoim rodzaju.

Dane Techniczne:

Napęd
Rodzaj silnika: wysokoprężny
Pojemność: 2143 cm3
Oś napędzana: tył
Moc maksymalna: 170 KM
Maks. moment Obr: 400 Nm / 1600 rpm
Skrzynia biegów: 7-biegowa automatyczna

Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4 800 / 1 820 / 1 445 mm
Rozstaw osi: 2850 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 500
Masa własna: 1901 kg

Dane eksploatacyjne
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 8,7 s
Prędkość maksymalna: 230 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 4,2 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 6,3 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 5,5 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 71 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 114

Ceny zaczynają się od 132 000 złotych